Rzadko zdarza się czytać wiersze pisane z taką wrażliwością i wyczuciem słowa.
Marlena Zynger, poetka o nietuzinkowej osobowości, z powodzeniem wypracowuje swój własny
język poetycki; pomysłowy, bardzo ekspresyjny niekiedy wprost zaskakujący skojarzeniami,
celnością metafor, świeżością i śmiałością. Odrębne widzenie świata, bardzo selektywne,
uważne, niekiedy pełne ironii, to jedna z najbardziej pozytywnych cech tej poezji, w której
może uważny czytelnik usłyszeć daleki pogłos poezji Leśmiana. Marlena Zynger opisuje
świat, to znowu broni się przed rzeczywistością brutalnie naruszającą jej azyl wewnętrzny.
Poetyckie słowo staje się dla tej rzeczywistości zaporą, poza którą ukrywa się intymny
świat poetki.
Te wiersze, to nie tylko impresje, obrazy, ale także próba przedstawienia i wykreowania
własnej przestrzeni, w której jest miejsce na szczerość, na miłość, ale także na bunt przeciwko
wszystkiemu, co niszczy nasze człowieczeństwo.
Prosta ich forma ułatwia percepcję, a zawarty w nich ładunek emocjonalny oraz
niebagatelna warstwa refleksyjna sprawiają, że utwory Marleny Zynger urzekają nas swoim
klimatem.
Stefan Jurkowski
poeta, publicysta, krytyk literacki, dziennikarz
Związek Literatów Polskich
Bliskie każdemu, kto spotka te wiersze na swojej drodze, będą tęsknoty, westchnienia
i wyrzuty tej Odrzuconej, Tęskniącej, Spragnionej Miłości Pani. Kto raz do Niej przyjdzie,
odejdzie z Jej niepokojem i kobiecością, łagodną perswazją i prośbą, zapamiętując
Jej "potrzebę".
Krystyna Janda
reżyser, aktorka
Lubię poezję, która posiada określony, wyraźny rytm i niespodziewanie zaskakujące rymy.
Nadaje to jej wyczuwalną muzyczność.
Zygmunt Konieczny
kompozytor
Poezja Marleny Zynger to przede wszystkim poezja miłości. Poetka udowadnia, że uczucie
znane chyba wszystkim, kryje w sobie wielką tajemnicę, którą każdy stara się odkryć na
własny sposób. Czasami spotykamy ją w Warszawskich Łazienkach, kiedy ma smak
szarlotki, innym razem zupełnie niespodziewanie zaskakuje nas, gdy jesteśmy zupełnie sami.
Wiersze Marleny Zynger to poezja bardzo kobieca, odsłaniająca rąbek tajemniczego wnętrza
tych przedziwnych istot. Odsłona ta nie ma w sobie jednak żadnej wulgarności; nie jest to,
tak często dziś spotykany, ekshibicjonizm duszy. Poetka uchyla jedynie skrawka tajemnicy,
która pozostaje do końca nieodgadniona, jednak skłania czytelnika do refleksji.
Sama autorka przechodzi metamorfozy i odkrywa świat z różnych perspektyw. Bywa
małą dziewczynką, kobietą lub po prostu portrecistką obserwowanych dusz, nie wyłączając
własnej. Jej poezja pozwala czytelnikowi poczuć zapach kobiecej wyobraźni.
Piotr M. Cieński,
poeta